Literatura faktu

Polska scena polityczna zatrzęsła się w ryzach w 2014 roku. Doszło do sytuacji dotychczas niespotykanej jak na warunki naszego lokalnego podwórka. Oto z dnia na dzień media zalała fala materiałów podsłuchanych w znanej restauracji warszawskiej. Na taśmach znaleźli się prominentni politycy obecnego obozu rządzącego wywodzącego się głównie z Platformy Obywatelskiej. Był to przykład jak mocno cyfryzacja i technologia związana z cyberprzestrzenią zakorzeniła się w rzeczywistości społecznej. Coś, co potem media nazwały Aferą Podsłuchową doprowadziło do istnego trzęsienia ziemi, czego jasnym rezultatem była zmiana władzy już rok później. Oficjalna wersja wydarzeń jest taka, że cała sytuacja była personalną zemstą biznesmena Marka Falenty. Czy jednak było tak w istocie? Książka Grzegorza Rzeczkowskiego Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami kwestionuje tę tezę.

Wpływy zza wschodniej granicy

Głównym zarzutem autora, oraz myślą przewodnią tejże książki śledczej jest domniemany wpływ Rosji na wypłynięcie kompromitujących rozmów. Dzieło to nie podważa ich rzetelności. Stara się jednak zrozumieć, co było powodem samego nagrywania. Odkładając na bok teorie spiskowe, a stawiając na zdrowy rozsądek pokazuje, że wydarzenie to nie było przypadkiem. Podważenie roli państwa oraz sama destabilizacja obecnie władającego obozu była jak najbardziej na rękę supermocarstwu, które od zawsze korzystało na słabości Polski. Jak zakłada „Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami” szlaki i tropy prowadzące ku temuż krajowi są oczywiste. Marionetkowość postaci zdających się figurami rozgrywającymi także budzi zastanowienie. Grzegorz Rzeczkowski z odwagą godną dziennikarza śledczego ujawnia sznurki władzy prowadzące za wschodnią granicę.

Rzetelna analiza

Abstrahując od poglądów politycznych oraz przynależności partyjnej, nie można reportażowi owemu odmówić wnikliwości. Szlaki przez niego badane są gruntownie interpretowane i sprawdzane, tak by nic nie zostawiać czystym domysłom. W tego rodzaju literaturze jest to ważne i niezbędne. Łatwo jest ulec pokusie domniemywania i pisania argumentów pod wcześniej przygotowaną tezę. Rzeczkowski tworząc „Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami” umiejętnie odciął się od takich zachowań. Postawił na jawność i na to, żeby tezy przez niego wysunięte nie nadawały się tylko do gatunku fikcji literackiej. Biorąc zaś pod uwagę skalę i ważność wydarzenia jakim była Afera Podsłuchowa, to studium to może odegrać dużą rolę w analizie naszych czasów i tego jak działają mechanizmy polityczne na szczeblu krajowym.